Bohaterowie Główni


Violetta Castillo 

Moje imię? Jestem Violetta. Pogodna i przyjacielska dziewczyna z wielką ciekawością do otaczającego jej świata. Od ponad dwóch lat uczęszczam do Studia On Beat zwane kiedyś Studio 21. Robię to co kocham tzn. tańczę i śpiewam wraz z mymi przyjaciółmi. Zawsze mogę znaleźć oparcie w Camili i Francesce. Odkąd uświadomiłam sobie, że kocham Tomasa nie potrafię o nim zapomnieć. Mimo iż nie widziałam go ponad rok. Jednak coś mi podpowiada, że mój ostatni rok w studiu będzie należał do niezapomnianych.


Francesca Cauviglia

Francesca? Tak to właśnie ja. Uczennica Studia On Beat zwane kiedyś Studio 21. Taniec i śpiew to coś co kocham w swym życiu najbardziej. Jestem dziewczyną która do końca jest wierna swym przyjaciołom. Bardzo dobrze rozumiem się z Camilą i Violettą, które są dla mnie jak siostry. Od czasów nieudanego związku z Tomasem nie miałam szansy na odnalezienie tego mi przeznaczonego. Kto wie... Może podczas ostatniego roku nauki w studiu to się zmieni?



Diego Hernandez

Kim jest Diego? To właśnie ja. Młody buntowniczy chłopak który nadal szuka tego kim jest na prawdę. Całe życie mieszkałem w Madrycie jednak jest jedna rzecz która ściągnęła mnie do Buenos Aires. Na razie jednak musi to pozostać tajemnicą. Chcę kontynuować swoją muzyczną karierę którą rozpocząłem w Hiszpanii właśnie tutaj w Studiu On Beat. Może właśnie tutaj uda mi się odkryć prawdziwego siebie i odnaleźć sens w mym życiu.


Tomas Heredia

Moje imię? Brzmi ono Tomas. Czas uczenia się w Studiu 21 był najszczęśliwszym okresem w moim życiu. Mimo iż upłynęło trochę czasu nadal jestem tym samym lekko roztrzepanym chłopakiem który nie potrafi polubić tańca mimo iż jest elementem mej pracy. Moją pierwszą miłością jest Violetta i nie potrafię o niej zapomnieć. Mimo iż dzieli nas tysiące kilometrów oraz mniej więcej rok niewidzenia. Od dawna nie miałem wiadomości od ludzi ze studia. Zastanawiam się czy coś się stało. W moim życiu jest teraz wiele zmian. Mam nadzieję iż wszystko się ułoży i będę mógł podjąć ten ostateczny krok.

Komentarze